Monumentalny cykl fantasy

Fantastyka na długo zapada w pamięć. To ogromne możliwości, które sprawiają, że człowiek rozwija swoją wyobraźnie do wielkich rozmiarów. Tak, może nie wszyscy są wielkimi miłośnikami fantastyki, ale nie można zapomnieć, że to właśnie dzięki niej wyobraźnia zdecydowanie lepiej pracuje. W księgarniach znaleźć można najróżniejsze opowieści tego gatunku, więc każda osoba znajdzie coś na pewno dla siebie. Jedną z najbardziej rozpoznawalnych serii fantasy jest “Koło czasu”. Ponad 40 mln fanów na całym świecie, którym nawet nie przeszkadza to, że jedna książka może mieć ponad tysiąc stron. Szósta część tej serii to “Triumf chaosu“. Autorem tej książki jest Robert Jordan.

Przygotowania do Ostatniej Bitwy

Dużo się dzieje. Koło czasu nadal bardzo powoli obraca się, a na ziemi dzieje się wiele złego, co nie sprzyja pokojowi, który powinien ogarnąć całą krainę. Dla dobra innych. Główny bohater – Rand al’Thor – chciałby doprowadzić do zjednoczenia narodów. Dzięki temu szanse w Ostatniej Bitwie znacznie by się zwiększyły. Tylko, że zjednoczenie wcale nie jest łatwe. W szczególności, że Biała Wieża chciałaby Randa przejąć dla siebie. Mają oni wobec niego zupełnie inne zamiary i robią wszystko, aby jego plany spaliły na panewce. Białe Płaszcze są opętane. Chcą doprowadzić do wyniszczenia wszystkich Aes Sedai. W tym celu łapią oni Nynaeve i Elayne, które to chciały odnaleźć legendarny ter’angreal. Nie można jeszcze zapomnieć o Perrin Aybarra. Łucznik czuje przyciąganie Randa, chociaż jest bardzo daleko od niego. To w niczym nie przeszkadza. Całkiem możliwe, że okaże się, iż po raz pierwszy od tysiąca lat łucznik z Dwu Rzek pomaszeruje na wojnę.

W książce poruszonych jest naprawdę dużo wątków, ale jeżeli ktoś czyta wszystko ze spokojem, to na pewno będzie w stanie pamiętać. “Triumf chaosu” to tak naprawdę przygotowanie do tego, co będzie działo się w kolejnych tomach. Trzy ostatnie tomy serii zostały napisane przez równie popularnego Brandona Sandersona.